Jak Będzin uratował swój zamek - rozkaz z 5 III 1827 zmienił bieg historii

3 min czytania
Jak Będzin uratował swój zamek - rozkaz z 5 III 1827 zmienił bieg historii

FOT. Muzeum Zagłębia Będzin

Krucha sylwetka warowni, hałas kamieni i urzędnicze pióra – to fragment historii, którą przechowuje Muzeum Zagłębia w Będzinie. Dla mieszkańców miasta to opowieść o tym, jak bliska była zagłada i kto w ostatniej chwili wziął sprawy w swoje ręce. 🏰😊

  • 5 III 1827 - rozkaz o spisaniu zabytków sprawił, że ruiny przetrwały
  • Władze nakazały spis zabytków i nakręciły hamulec na wyburzenia
  • Dzięki urzędniczym sprzeciwom ruiny doczekały odbudowy i nowej opowieści

5 III 1827 - rozkaz o spisaniu zabytków sprawił, że ruiny przetrwały

W XVIII wieku stan zamku dramatycznie się pogorszył - już 1789 r. lustracja ujawniła zły stan murów. Po 1795 r., gdy Będzin trafił pod panowanie pruskie, zamek przeszedł w ręce Hohenzollernów, a w 1802 r. oddano go w dzierżawę mieszczanom za opłatę. Kuratorami nadzorującymi warownię zostali wtedy Jan Machurowski i Jakub Jędrzejek - mimo to pogarszanie się stanu budowli postępowało. 😕

W wyniku zaniedbań w 1825 r. zawalił się fragment muru i zginął przechodzień, co postawiło kwestię rozbiórki władze w trybie pilnym. Naczelnik obwodu olkuskiego Lauzański nakazał zburzenie ruin, ale burmistrz Antoni Trzciński zdecydowanie sprzeciwił się tej operacji i skierował sprawę do stolicznych władz.

Władze nakazały spis zabytków i nakręciły hamulec na wyburzenia

Po interwencjach - centralnych i lokalnych - 5 marca 1827 r. wydano rozkaz spisania zabytków w obwodzie olkuskim i objęcia ich ochroną. Burmistrzowi Trzcińskiemu polecono wstrzymać wyburzenia, a do kontroli wyznaczono Jakuba Kobylińskiego, ówczesnego burmistrza Siewierza. Po raportach naczelnik Lauzański wydał konkretne polecenie, aby dalsza opieka nad zamkiem była powierona władzom miejskim pod najwyższą odpowiedzialnością.

“Burmistrzowi Miasta Będzin aby pod osobistą naysurowszą odpowiedzialnością, (…) ciągle czuwał, aby (…) ten Starożytność w niczym bynaimniey nie był uszkodzony”
— naczelnik Lauzański

To urzędowe przesłanie okazało się kluczowe - formalne zobowiązanie miasta zahamowało maszynę rozbiórkową i dało czas na decyzje o przyszłości zamku.

Dzięki urzędniczym sprzeciwom ruiny doczekały odbudowy i nowej opowieści

Dzięki zatrzymaniu wyburzeń pozostałości warowni przetrwały do lata 30. XIX w., kiedy to przy wsparciu hrabiego Edwarda Raczyńskiego architekt Franciszek Maria Lanci podjął się odbudowy i przebudowy zamku. Efekt tej przemiany można dziś oglądać w kształcie, który znamy z kart lokalnej historii. 🎨📜

W zbiorach Muzeum Zagłębia w Będzinie znajduje się ilustracja autorstwa Ludomira Dymitrowicza przedstawiająca zamek około ok. 1800 r., która świetnie pokazuje, jak zmienne były losy tej warowni.

To historia o tym, że nawet biurokracja potrafi być ratunkiem - gdy napotka na pasję miejscowych, potrafi zatrzymać młot i paliwo wyburzaczy. Jeśli ciekawi was, jak wyglądały decyzje zapisane dawnymi urzędowymi pismami i jak z nich wyrosła dzisiejsza struktura zamku, warto sięgnąć po lokalne zbiory i spojrzeć na miasto przez pryzmat tej opowieści. 😊

na podstawie: Muzeum Zagłębia w Będzinie.

Autor: krystian