Jeże giną na drogach. Wystarczy chwila uwagi kierowców

Jeże giną na drogach. Wystarczy chwila uwagi kierowców

Wieczorem i nocą na drogach wystarczy jeden niepozorny ruch, by mały jeż nie wrócił już do ogrodu ani parku. Urząd Miasta przypomina o tym wprost, bo od wiosny do jesieni te zwierzęta są szczególnie aktywne i częściej przecinają jezdnie w poszukiwaniu jedzenia. To zwierzęta pożyteczne, chronione i zaskakująco ważne dla miejskiej zieleni. A jednak to właśnie samochody najczęściej kończą ich wędrówkę.

  • Nocne trasy jeży prowadzą przez ogrody i skraje zieleni
  • Na jezdni jeż często nie ma szans na ucieczkę

Nocne trasy jeży prowadzą przez ogrody i skraje zieleni

Jeże należą do gatunków objętych ochroną. Nie rzucają się w oczy, bo większość życia spędzają po zmroku, przemieszczając się spokojnie między miejscami, gdzie mogą znaleźć pożywienie. Najłatwiej spotkać je w parkach, na skwerach, przy ogródkach działkowych, na osiedlach domów jednorodzinnych oraz na obrzeżach lasów.

Ich obecność ma znaczenie większe, niż sugeruje niewielki rozmiar tego zwierzęcia. Dorosły jeż potrafi w ciągu jednej nocy kilka razy wyruszyć na żer. Zjada ślimaki, pędraki, chrząszcze i inne szkodniki, które niszczą rośliny. Dla właścicieli ogrodów to cichy sprzymierzeniec. Dla kierowców zaś sygnał, że przy trasach prowadzących przez tereny zielone trzeba patrzeć uważniej niż zwykle.

Na jezdni jeż często nie ma szans na ucieczkę

Największy problem zaczyna się wtedy, gdy zwierzę trafia na drogę. Jeże nie uciekają gwałtownie. W sytuacji zagrożenia zwijają się w kulkę, a to odruch, który wobec nadjeżdżającego auta bywa śmiertelny. Do tego są słabo oceniane przez kierowców z dystansu. Według danych przytaczanych przez urząd, jeż dostrzega samochód dopiero z odległości około 17 metrów.

To niewiele. Zwłaszcza gdy zwierzę porusza się powoli i często nieruchomieje, jakby nie rozumiało, co dzieje się wokół. Wtedy nawet niewielka prędkość może oznaczać tragedię. Dlatego urzędnicy apelują o proste zachowania, które naprawdę mają znaczenie:

  • zwolnienie na drogach przebiegających przez tereny zielone,
  • szczególną czujność po zmroku,
  • zatrzymanie się i bezpieczne pomocy jeżowi zejść z jezdni, jeśli sytuacja pozwala na to bez ryzyka.

To drobny gest, ale w przypadku tego gatunku decydujący. Jeż nie potrzebuje wielkich akcji ani głośnych deklaracji. Potrzebuje, by kierowca zdjął nogę z gazu i spojrzał uważniej na ciemniejszy fragment drogi przy rowie, trawie albo żywopłocie.

na podstawie: Urząd Miasta Sławków.