Przedszkolaki z Będzina odkryły film od strony, której zwykle nie widać

Przedszkolaki z Będzina odkryły film od strony, której zwykle nie widać

W Mysłowickim Ośrodku Kultury „Znicz” dzieci z Będzina weszły w świat kina nie przez ekran, lecz od zaplecza. Zamiast gotowego filmu były projektory, kamery i własnoręcznie zrobione animacje. W trakcie warsztatów przedszkolaki zobaczyły, jak wyglądały dawne urządzenia filmowe, a potem same spróbowały sił jako twórcy. Efekt okazał się prosty, ale bardzo sugestywny – mały motylek i robak ukryty w jabłku dostały własną opowieść.

  • Zabytkowy sprzęt filmowy zrobił na dzieciach większe wrażenie niż sam ekran
  • Małe animacje z motylkiem i robakiem pokazały, że twórczość nie ma wieku

Zabytkowy sprzęt filmowy zrobił na dzieciach większe wrażenie niż sam ekran

8 kwietnia dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 9 im. W. Chotomskiej w Będzinie pojechały do Mysłowic na warsztaty filmowe, które zaczęły się od spotkania z historią kina. Najpierw była wizyta w mini muzeum filmowym, a dopiero potem czas na działanie. Przedszkolaki z dużym zaciekawieniem oglądały projektory, nośniki filmowe, aparaty fotograficzne i kamery – sprzęt, który dziś dla wielu najmłodszych brzmi niemal jak eksponaty z zupełnie innej epoki.

To właśnie taki początek warsztatów daje dzieciom coś więcej niż krótką zabawę. Zamiast biernie patrzeć na gotowy obraz, mogły zobaczyć, z czego kino się w ogóle wywodzi i jak bardzo zmieniła się technika filmowa. Dla małych uczestników to była namacalna lekcja o tym, że film nie rodzi się sam, tylko wymaga pracy, pomysłu i odpowiednich narzędzi.

Małe animacje z motylkiem i robakiem pokazały, że twórczość nie ma wieku

Po części muzealnej przyszła pora na własne eksperymenty. Dzieci wcieliły się w role animatorów i ilustratorów, a ich zadaniem było stworzenie krótkich filmów rysunkowych. W centrum tych historii znalazły się motylek oraz robak mieszkający w jabłku – proste bohaterki i bohaterowie, ale właśnie dzięki temu łatwe do oswojenia przez najmłodszych twórców.

Takie zajęcia uczą nie tylko wyobraźni. Pokazują też, że film można budować z małych elementów, krok po kroku, bez wielkiej scenografii i skomplikowanych efektów. Dla dzieci z Będzina był to dzień, w którym mogły jednocześnie zobaczyć kulisy kinematografii i sprawdzić się w roli osób, które same coś tworzą. Właśnie w takich chwilach kultura przestaje być odległa, a staje się czymś, co można dotknąć, narysować i wprawić w ruch.

na podstawie: UM Będzin.