Winyl, poezja i Dżem - w Będzinie książki zabrzmiały jak muzyka

Winyl, poezja i Dżem - w Będzinie książki zabrzmiały jak muzyka

FOT. Biblioteka Publiczna w Będzinie

W Czytelni Głównej i Strefie Aktywnego Seniora będzińskiej biblioteki ostatnie w tym roku akademickim spotkanie z cyklu „Wokół książki” miało wyjątkowo ciepły, trochę nostalgiczny rytm. Słuchacze Będzińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku dali się poprowadzić przez opowieść, w której książka, głos i muzyka spotkały się przy jednym stole 📚.

  • „Literatura z czarnego koła…” szybko odsłoniła swój sekret
  • Gdy Przyboś i Broniewski mówią własnym głosem, poezja wraca bliżej
  • Od Nalepy do Niemena popłynęła muzyka z literackim pazurem

„Literatura z czarnego koła…” szybko odsłoniła swój sekret

Tajemniczy tytuł spotkania, „Literatura z czarnego koła…”, przestał być zagadką, gdy uczestnicy zasiedli wokół adaptera stojącego w sali. To właśnie płyta winylowa, ten klasyczny nośnik dźwięku, okazała się przewodnikiem po świecie poezji, literatury i muzyki.

Analogowe nagrania miały w sobie sporo uroku. Z płyt zabrzmiały własne interpretacje wierszy Juliana Przybosia i Władysława Broniewskiego, a więc głosy, które niosą ze sobą nie tylko tekst, ale też emocje i ślad czasu. Takie słuchanie działa inaczej niż szybkie przewijanie treści w telefonie - tu trzeba się zatrzymać, wsłuchać i po prostu być obecnym. 🎶

Gdy Przyboś i Broniewski mówią własnym głosem, poezja wraca bliżej

W kolejnej części spotkania uczestnicy przenieśli się w stronę romantyzmu. Wysłuchali słynnej Wielkiej Improwizacji, czyli monologu Konrada z III części „Dziadów” Adama Mickiewicza, w interpretacji Ignacego Gogolewskiego. To właśnie takie nagrania przypominają, jak mocno może wybrzmieć literatura, kiedy dostaje głos świetnego aktora.

Nie był to tylko ukłon w stronę klasyki. To także wyraźny znak, że wciąż jest miejsce na żywe słowo, recytację i uważne słuchanie. W bibliotecznej sali ta część programu wyraźnie zbudowała most między szkolną lekturą a doświadczeniem, które zostaje w pamięci na dłużej.

Od Nalepy do Niemena popłynęła muzyka z literackim pazurem

Finał należał do piosenek, które od lat niosą w sobie poezję. Zabrzmiał blues Tadeusza Nalepy „Dzieło twoich rąk” ze słowami Bogdana Loebla, potem przejmujące „Oh, słodka” w wykonaniu Ryszarda Riedla i zespołu Dżem. Nie zabrakło też kobiecych głosów - „Róży” Maanamu oraz „Na całych jeziorach ty” Agnieszki Osieckiej w interpretacji Katarzyny Nosowskiej.

Spotkanie zamknął Czesław Niemen z utworem „Jednego serca” do słów Adama Asnyka, pochodzącym z legendarnej płyty „Enigmatic”. Całość miała klimat spokojnego, pełnego wspomnień popołudnia, w którym literatura nie siedzi zamknięta w książce, tylko wychodzi do ludzi i gra razem z nimi.

Na zakończenie padły podziękowania dla uczestników za obecność i wspólnie spędzony czas. Biblioteka pożegnała też słuchaczy życzeniami pięknych, pogodnych i inspirujących wakacji - z obietnicą kolejnych spotkań i wykładów po przerwie.

na podstawie: Biblioteka Publiczna w Będzinie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Publiczna w Będzinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.