Biblioteka Śląska od kuchni - tak pracuje książnica przyszłości

Biblioteka Śląska od kuchni - tak pracuje książnica przyszłości

FOT. MiPBP w Będzinie

W Bibliotece Śląskiej w Katowicach biblioteczna cisza szybko ustępuje miejsca ruchowi, technice i precyzji. Tym razem do środka zajrzeli bibliotekarze z Powiatu Będzińskiego - z Będzina i Gminnej Biblioteki Publicznej w Psarach - żeby zobaczyć, jak działa jedna z najbardziej zautomatyzowanych książnic w Europie. 📚

  • Kolejna wizyta studyjna bibliotekarzy Powiatu Będzińskiego odsłoniła bibliotekę od zaplecza
  • Magazyn i introligatornia pokazały dwa różne oblicza jednej instytucji 🗂️🔧
  • Z Będzina wrócili z czymś więcej niż notatkami

Kolejna wizyta studyjna bibliotekarzy Powiatu Będzińskiego odsłoniła bibliotekę od zaplecza

Taka wyprawa to nie zwykłe zwiedzanie, tylko solidna dawka wiedzy o tym, co dzieje się daleko poza czytelniczą ladą. Bibliotekarze przyglądali się miejscu, które na co dzień łączy klasyczną misję z nowoczesnymi rozwiązaniami, a przy okazji pokazuje, że praca z książką dawno wyszła poza obrazek z cichą salą i regałem do sufitu.

Największe wrażenie zrobił magazyn wysokiego składowania - techniczne serce Biblioteki Śląskiej, rozwiązanie unikatowe w skali Europy. To właśnie tam widać, jak bardzo współczesna biblioteka opiera się nie tylko na wiedzy i organizacji, ale też na sprawnych systemach, które pomagają ogarnąć ogromne zbiory.

Magazyn i introligatornia pokazały dwa różne oblicza jednej instytucji 🗂️🔧

Drugim ważnym przystankiem była pracownia introligatorska, gdzie tradycja spotyka się z rzemiosłem w najczystszej postaci. Tam z milimetrową dokładnością zabezpiecza się i ratuje stare druki, więc obok technologii pojawia się cierpliwa, ręczna robota - ta najbardziej cicha, ale często najcenniejsza.

To właśnie z takiego zestawienia rodzi się obraz bibliotekarza na dziś: człowieka, który musi dobrze czuć książkę, ale też swobodnie poruszać się w świecie technologii. Wizyta była też okazją, by podziękować instruktorowi Kacprowi Kardasowi oraz pracownikom Biblioteki Śląskiej za merytoryczne oprowadzanie po miejscach, których na co dzień nie ogląda się z poziomu czytelnika.

Z Będzina wrócili z czymś więcej niż notatkami

Uczestnicy wrócili z głowami pełnymi inspiracji i z pewnością z materiałem do przemyślenia przy własnej pracy. Takie wyjazdy mają jeszcze jedną zaletę - przypominają, że biblioteka to nie tylko wypożyczanie książek, ale cały żywy organizm, w którym spotykają się edukacja, technika i troska o dziedzictwo. To właśnie ten niewidoczny z ulicy świat najczęściej robi największe wrażenie.

na podstawie: Biblioteka Publiczna w Będzinie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MiPBP w Będzinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.