Kapelusz pełen słów i zaciemnione wersy rozkręciły bibliotekę w Będzinie

Kapelusz pełen słów i zaciemnione wersy rozkręciły bibliotekę w Będzinie

FOT. Biblioteka Publiczna w Będzinie

W 14 i 15 maja w Czytelni Głównej biblioteki w Będzinie zrobiło się gwarno od pomysłów, skojarzeń i literackich eksperymentów. Na zajęcia w ramach XXIII Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek przyszli uczniowie I i II klasy LO im. C. K. Norwida, a zamiast zwykłej lekcji czekała ich twórcza zabawa z tekstem 📚✍️

  • Słowa z kapelusza i poezja z zaciemnienia wciągnęły Norwida w pisarską grę
  • Blackout Poetry i strumień świadomości pokazały, że z tekstu da się wyłowić nowe życie

Słowa z kapelusza i poezja z zaciemnienia wciągnęły Norwida w pisarską grę

Biblioteczne warsztaty postawiły na trzy różne sposoby pisania, które zamiast poprawności i schematu wyciągają na pierwszy plan wyobraźnię. Tu liczył się ruch, intuicja i odwaga, żeby z przypadkowych elementów złożyć coś własnego - i właśnie to zadziałało najlepiej 🎭

“Włóżcie słowa do kapelusza, wyciągnijcie na chybił trafił, otrzymacie poemat dada” - Tristan Tzara.

W pierwszej części uczniowie pracowali metodą dadaistów. Po wylosowaniu słów mieli zbudować z nich kolaż, poemat albo wiersz w stylu dada. Efekt był dokładnie taki, jakiego można się po tej technice spodziewać - zaskakujący, odważny i pełen nieoczywistych połączeń. Z kilku wyrwanych z kontekstu haseł powstawały teksty, które pozwalały pobawić się językiem bez oglądania się na szkolne ramy ✨

Blackout Poetry i strumień świadomości pokazały, że z tekstu da się wyłowić nowe życie

Druga odsłona zajęć przeniosła uczestników do świata Blackout Poetry, czyli poezji zaciemnienia. Na stronach starych książek młodzi autorzy wyszukiwali swoje słowa-kotwice, a resztę zakrywali, zostawiając z cudzej treści tylko to, co miało stworzyć nowy wiersz. To właśnie ten rodzaj pisania, który pokazuje, że czasem wystarczy kilka dobrze dobranych słów, żeby zaskoczyć mocniej niż długi tekst 📖

Na końcu wszyscy weszli w metodę strumienia świadomości i tu już pisała cała grupa, krok po kroku, zdanie po zdaniu. Każdy dopisywał to, co przyszło mu do głowy, nie oglądając się na logikę poprzednika. Z tej pisarskiej sztafety wyszedł tekst oparty nie na kalkulacji, tylko na szczerej, intuicyjnej wypowiedzi - szybki, żywy i bardzo ludzki.

Takie spotkania dobrze pokazują, że biblioteka w Będzinie potrafi być miejscem nie tylko ciszy, ale też twórczego zamieszania. A kiedy młodzi ludzie wychodzą stąd z własnymi tekstami i poczuciem, że język da się naprawdę ugniatać jak plastelinę, kultura w mieście dostaje solidny zastrzyk energii.

na podstawie: Biblioteka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Publiczna w Będzinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.