Korowód w Będzinie - ta książka naprawdę nie daje się czytać na pół gwizdka

Korowód w Będzinie - ta książka naprawdę nie daje się czytać na pół gwizdka

FOT. Biblioteka Publiczna w Będzinie

W będzińskiej bibliotece znów zrobiło się literacko i konkretnie - tym razem podczas spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki dla dorosłych na stół trafił „Korowód” Jakuba Małeckiego. To jedna z tych powieści, które nie prowadzą czytelnika za rękę, tylko od razu wrzucają go w gęsty, wielowarstwowy świat 📚✨

  • Dyskusyjny Klub Książki dla dorosłych wziął na warsztat „Korowód” i nie odpuścił tematu
  • „Korowód” Jakuba Małeckiego zostawia czytelnika z pytaniami, a nie gotowymi odpowiedziami

Dyskusyjny Klub Książki dla dorosłych wziął na warsztat „Korowód” i nie odpuścił tematu

„Korowód” okazał się lekturą, o której trudno myśleć jak o jednej, prostej historii. Zamiast tego dostajemy kilka opowieści rozpiętych na przestrzeni setek lat, a każda z nich dokłada do całości kolejny fragment układanki. Bohaterowie mijają się tu jak w tytułowym korowodzie - każdy niesie własny ciężar: samotność, miłość, rozczarowania, lęki, pasje i marzenia.

To właśnie ta wielość perspektyw robi największe wrażenie. Wątki nie stoją obok siebie przypadkiem, tylko stopniowo się splatają, a nad całością unosi się tajemniczy cień-Kształt, którego znaczenie można odczytywać na kilka sposobów. 📖

„Korowód” Jakuba Małeckiego zostawia czytelnika z pytaniami, a nie gotowymi odpowiedziami

Ta powieść nie jest szybkim czytadłem na wieczór. Trzeba się w nią wczytać, zatrzymać, pogodzić z niedopowiedzeniami i pozwolić jej działać własnym rytmem. W zamian daje jednak coś cenniejszego niż prosta fabuła - literackie doświadczenie, które zostaje w głowie na dłużej.

W klubowej ocenie książka obroniła się właśnie tym, że wymaga od czytelnika uwagi i cierpliwości, ale oddaje to z nawiązką. To ten typ lektury, po której chce się jeszcze chwilę pobyć w rozmowie o znaczeniach, powrotach i śladach zostawianych przez ludzi na przestrzeni czasu. 🌟

Na koniec padł jasny sygnał: „Korowód” warto przeczytać. Nie po to, by odhaczyć kolejną nowość, ale żeby dać się wciągnąć w opowieść, która naprawdę pracuje pod skórą.

na podstawie: MiPBP w Będzinie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Publiczna w Będzinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.