Koty wolno żyjące w Sławkowie mają swoich opiekunów. Gmina wyjaśnia, jak z nimi żyć

Koty wolno żyjące w Sławkowie mają swoich opiekunów. Gmina wyjaśnia, jak z nimi żyć

Nie każdy kocur na chodniku to bezdomny. W Sławkowie działa sieć społecznych opiekunów, którzy od lat dbają o populację kotów wolno żyjących – karmią, sterylizują, budują schronienia. Teraz urząd przypomina: te zwierzęta mają prawo tu być, a przypadkowe dokarmianie resztkami może im zaszkodzić.

  • Prawo do bytowania, nie do schroniska
  • Resztki z obiadu to nie karma
  • Granice prawne i odpowiedzialność

Prawo do bytowania, nie do schroniska

Koty wolno żyjące to nie to samo co bezdomne. Ta różnica ma kluczowe znaczenie prawne – zwierzęta te nie powinny trafiać do schronisk ani być przesiedlane. Mają prawo przebywać w miejscach, które sobie wybrały. Zdarza się jednak, że miesza się je z kotami wychodzącymi, które mają właścicieli i po prostu spacerują po okolicy.

Gmina Sławków realizuje wobec nich ustawowy obowiązek opieki. W praktyce oznacza to współpracę z zarejestrowanymi społecznymi opiekunami – osobami, które dobrowolnie i nieodpłatnie przejmują część zadań publicznych. Ich działalność jest ewidencjonowana w referacie ochrony środowiska.

W ramach wsparcia miasto zapewnia:

  • karmę przeznaczoną dla kotów,
  • budki stanowiące własność gminy,
  • opiekę weterynaryjną w sytuacjach wymagających interwencji,
  • program sterylizacji i kastracji kontrolujący populację.

Dokarmianie odbywa się wyłącznie w oznakowanych miejscach na terenach gminnych. To tam stoją budki, tam opiekuni pojawiają się o stałych porach.

Resztki z obiadu to nie karma

Wciąż pokutuje przekonanie, że kot przygarściowy zje wszystko. Urząd stanowczo to koryguje: podawanie resztek ludzkiego jedzenia to nie tylko niewłaściwa praktyka, ale potencjalnie forma znęcania się nad zwierzętami.

Wędzone ryby, tłuszcz zwierzęcy, wędliny, kiełbasy – wszystko to obciąża wątrobę i nerki, prowadzi do wymiotów i biegunek. Koty wolno żyjące nie są śmietnikami na resztki.

Co jeszcze należy przestrzegać:

  • nie karmić poza wyznaczonymi miejscami – chodniki, parkingi, wiaty śmietnikowe są wykluczone,
  • sprzątać po karmieniu – puszki, saszetki, pojemniki lądują w koszu, nie w krzakach,
  • regularność – stałe pory i miejsca pozwalają kotom poczuć bezpieczeństwo,
  • poszanowanie przestrzeni – hałas, bieganie dzieci, swobodnie biegające psy to dla tych zwierząt stres.

Psy w okolicy miejsc karmienia powinny być na smyczy. To nie kaprys opiekunów – to minimalizowanie czynnika stresowego dla kotów, które i tak żyją w napięciu.

Granice prawne i odpowiedzialność

Społeczni opiekuni nie działają w próżni prawnej. Ich praca to aktywne wspieranie gminy w realizacji ustawowych zadań. Stąd konsekwencje dla tych, którzy tę opiekę utrudniają.

Umyślne płoszenie lub straszenie kotów wolno żyjących jest znęcaniem się nad zwierzętami.

Niszczenie budek czy ogrodzeń to zniszczenie mienia gminnego – kwalifikowane jako wykroczenie lub przestępstwo, niezależnie od tego, czy sprawcą jest człowiek czy pies bez nadzoru. Atak słowny lub fizyczny na opiekuna trafia pod paragraf o naruszeniu nietykalności cielesnej.

Właściciele nieruchomości mają własny obowiązek: zabezpieczyć posesję przed wchodzeniem zwierząt. Jeśli piaskownica na podwórku przyciąga koty – rozwiązaniem jest pokrywa lub siatka, nie wyganianie zwierząt z sąsiedztwa.

Wszelkie problemy związane z opieką nad kotami wolno żyjącymi – nieprawidłowe karmienie, zniszczenia, konflikty między sąsiadami – należy zgłaszać do Referatu Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami pod numerem 32 261 87 53.

na podstawie: UM Sławków.